sobota, 31 sierpnia 2013

Dark side W17, BR05


Postanowiłam wziąć udział w jednym z sutaszowych wyzwań. inspiracją / tematem było poniższe zdjęcie.



A moja interpratcja to sutaszowa bransoleta i wisior z agatem:








niedziela, 18 sierpnia 2013

Lawa BR12


Pod tą mało może nośną nazwa kryje się bransoletka. przyznam, że nie sadziłam, ze będę miała tyle z nią pracy. no, ale cóż. Podjęłam się - to szyłam. Bransoletka powstała do kolczyków z tego posta.





 i jeszce rzut oka na wykończenie. skórką super się szyje - tylko czemu to takie pracochłonne :>  ?


niedziela, 11 sierpnia 2013

Zielone rzekotki

Dzisiaj szybciutko - natchnęło mnie na zielony. Wykopałam ze szkatułki zielone rivoli, dobrałam zielony i turkusowy sutasz i tak powstały kolczyki.





A ponieważ są zieloniutkie jak żaba, zgłaszam je wyzwanie kreatywnego kufra:


czwartek, 8 sierpnia 2013

Burgundowa panna mloda, czyli bransoleta ślubna BR04

Czasami człowiek musi - inaczej się udusi :)
Tak było w tym przypadku. gdy zaczęłam ta bransoletkę po prostu musiałam ja skończyć. czym to skutkowało - ano 2 godzinami snu :) ale mam nadzieję, że było warto. Ocenę tej sutaszowej bransolety w bieli z akcentem burgundu pozostawiam Wam - ja jestem zdecydowanie nieobiektywna :)









poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Proste formy - lifting

Zdarza Wam się zrobić lifting? Ahh - pytanie osobiste:)  A zdarza wam sie wrócic po jakimś czasie do gotowych rzeczy i stwierdzic, ze mozna by je zrobic lepiej? Mi - dość często. Taki urok nauki :) z drugiej strony to zawsze niesie ze soba pewne ryzyko, bo, jak mawiala moja mama "lepsze jest wrogiem dobrego". Tym razem jednak zdecydowalam sie podjąc to ryzyko. Dwie bransoletki z serii "proste formy zdecydowalam sie poddać lekkiemu liftingowi.

Zielona sutaszowa zyskała wykończenie murkiem z koralików i dodatkową, lekko usztywniającą warstwę.


 

 
Z kolei różowa oprócz wykończenia murkiem, zyskała tez mięciutkie wykończenie z ekoskórki.
 




I jak - nie przesadziłam z ta operacja plastyczną ? :P A  wy> Pochwalcie się, co wam się zdarzyło "zliftingować"?

sobota, 3 sierpnia 2013

Maluchy

Cóż można napisać o takich maluchach? Ano niewiele. 

Maleńkie sutaszowe kolczyki robiłam na zamówienie. Szare kocie oko, otulone czarnym sutaszowym sznurkiem, wykończone maleńkimi koralikami toho w kolorze hematytu. Uzupełnione maleńką szklaną łezką.



Te z kolei to maleńkie fasetowane kulki kwarcu dymnego, uzupełnione jadeitami. Wszystko w ciepłych odcieniach brązu i beżu.






 Jeszcze jedne czekają na właścicielkę, tym razem w pięknym odcieniu żółci, z kuleczkami agatu.




piątek, 2 sierpnia 2013

Irysy

Fioletowy i żółty - przyznam, że nie wykonywałam jeszcze w technice soutache niczego w tym zestawieniu barw. Samo zestawienie jest na specjalne życzenie mojej koleżanki. Cóż więc robić - klient nasz pan :P Pognałam do sklepiku po agaty i maleńkie jadeity i w tempie ekspresowym powstały kolczyki wg znanego już wzoru. Mam nadzieję, że spodobają się właścicielce :)

Z racji kolorystyki te kolczyki kojarzą mi się z irysami, kwiatami, które darzę ogromnym sentymentem. Niestety w kwiaciarniach rzadko można je spotkać, więc do zdjęcia kolczyki zapozowały z kwiatem czosnku :)