Zdarza mi się uszyć coś dla siebie.
Najczęściej "na gwałtu, rety!!!", gdy wszystko inne już zapięte na
ostatni guzik. Tort się chłodzi w lodówce, truskawkowa tarta dotrzymuje
mu towarzystwa, a nowa sukienka o pięknej malinowej barwie ma lekko
niepokorny dekolt :) Sytuacja idealna do uszycia broszki, więc wykorzystałam kilka wieczornych godzin i powstała sutaszowa broszka. Jedwabne pasa sutaszowy w malinowym i szarym odcieniu, uzupełniłam srebrem. Wszystko pięknie się zgrywa z kropelkami kwarcu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bordowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bordowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 sierpnia 2014
sobota, 9 listopada 2013
Little fire II
czwartek, 8 sierpnia 2013
Burgundowa panna mloda, czyli bransoleta ślubna BR04
Czasami człowiek musi - inaczej się udusi :)
Tak było w tym przypadku. gdy zaczęłam ta bransoletkę po prostu musiałam ja skończyć. czym to skutkowało - ano 2 godzinami snu :) ale mam nadzieję, że było warto. Ocenę tej sutaszowej bransolety w bieli z akcentem burgundu pozostawiam Wam - ja jestem zdecydowanie nieobiektywna :)
Tak było w tym przypadku. gdy zaczęłam ta bransoletkę po prostu musiałam ja skończyć. czym to skutkowało - ano 2 godzinami snu :) ale mam nadzieję, że było warto. Ocenę tej sutaszowej bransolety w bieli z akcentem burgundu pozostawiam Wam - ja jestem zdecydowanie nieobiektywna :)
niedziela, 30 czerwca 2013
Kwardy czyli twardy
Witam wszystkich nowych obserwatorów - miło mi, że do mnie dołączyliście. Rozgośćcie się :)
Czasem jest tak, że sutaszowe kolczyki przygotowuję z myślą o konkretnych osobach. Tak było im tym razem. Sutasz w pięknym malinowym odcieniu połączyłam z kremowym. Jako centralny element umieściłam kwarc z rutylem, uzupełniony perełkami i kropelką kwarcu malinowego. I tu właśnie minerały oddały same z siebie charakter obdarowanej :) Wieliście że słowo kwarc jest wywodzone ze starosłowiańskiego "kwardy", co oznacza tyle co twardy? Tak więc malinowe kolczyki dla pewnej twardej babki :)
Czasem jest tak, że sutaszowe kolczyki przygotowuję z myślą o konkretnych osobach. Tak było im tym razem. Sutasz w pięknym malinowym odcieniu połączyłam z kremowym. Jako centralny element umieściłam kwarc z rutylem, uzupełniony perełkami i kropelką kwarcu malinowego. I tu właśnie minerały oddały same z siebie charakter obdarowanej :) Wieliście że słowo kwarc jest wywodzone ze starosłowiańskiego "kwardy", co oznacza tyle co twardy? Tak więc malinowe kolczyki dla pewnej twardej babki :)
wtorek, 18 czerwca 2013
Golden dragon BR03
Z pewnej inspiracji (zapraszam na candy na Facebooku) powstała bransoletka. Sutaszowa bransoleta zdecydowanie dla odważnych kobiet. mocne połączenie intensywnie pomarańczowego sutaszu, pięknie wybarwionego agatu i koralikow toho. Jak sądzicie - hit czy kit?
sobota, 18 maja 2013
Ślubnie po raz drugi
Po dłuższej nieobecności chciałam się pochwalić kolejnymi kolczykami. Zamówione kryształki Swarovskiego skusiły mnie na kolejną lekko ślubną kompozycję. Co sądzicie?
wtorek, 26 marca 2013
Na przekór zimie
Jestem ostatnio przewidywalna do bólu - dziś w menu kolejne bransoletki. Po raz kolejny w pomarańczu. Mam nadzieję, że będą one małą zachęta na zapisy na candy - ciągle jeszcze trwają. Tymczasem zdjęcia kompletu pomarańczowych bransoletek. Jedną już znacie z poprzednich postów, teraz naszedł czas na kolejne. Na pocieszenie powiem, że na mojej liście projektów do wykonania znalazł się wisior - tak dla odmiany :)
poniedziałek, 18 marca 2013
Pomarańczka BR06
Lekko plamiasty agat, pomarańczowy sutasz, bordowy sutasz i kilka godzin wolnego. W efekcie bransoletka :) Zaczynam je robić już niejako mimochodem - pora na jakiś więkzy projekt :)
środa, 26 grudnia 2012
Rosa
Czerwona róża - ponadczasowy motyw i kolor :) Wykorzystałam je w kolejnych sutaszowych kolczykach, które są wariacja na temat tych, które niedawno zaprezentowałam. Tym razem sutasz połączyłam z onyksem i jaspisem. Dołączyłam oczywiście gronka z koralików toho. Mam nadzieję, że się spodobają.
niedziela, 16 grudnia 2012
Czerwony czy czarny? Czarny czy czerwony?
Z pomysłem na te kolczyki nosiłam się długo. Po części dlatego, że kamienie w kształcie kwadratu niewdzięcznie się obszywa, po części zaś, ponieważ chciałam pokazać urodę kamienia, a brakowało mi pomysłu. Karneol jest jednym z moich ulubionych kamieni - pięknie się mieni i kusi ciepłymi barwami. Koniec końców zdecydowałam się na kolczyki bardzo proste w formie, za to wyraziste w barwie (inspiracja hiszpańska wciąż działa). Co sądzicie o efektach?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








